Hejka.
Dziś kolejny post o tym co dziś robiła.
Więc tak rano wstałam o 7.00 i zaczęłam się szykować do szkoły.
Po szkole pojechałam z moją mamą do centrum miasta na zakupy.
Miałam kupić buty, ale żądne mi się szczególnie nie podobały.
Namówiłam moją mamę (chodź nie trwało to namawianie długo) na pójście do Hebe.
I co? Od razu pobiegłam na szampony/ suche szampony.
Był on tam był.
Suchy szampon z Batiste.
Wybrałam sobie Cherry (chyba najpopularniejszy na polskim YouTubie).
Żałuję że wcześniej nie powąchałam jaki ma zapach.
Poszłam do kasy i kupiłam. Byłam bardzo ucieszona ponieważ polowałam na niego w Rossmannie, lecz jeszcze nie wszedł (u mnie) na półki.
Gdy przyjechałyśmy poszłam do babci i trochę posiedziałam.
W domu postanowiłam że zobaczę jak na moje włosy działa.
I tu zaczęła się magia, ale o tym w osobnym poście.
Teraz sobie tutaj piszę i ogarniam Facebooka, instagrama i bloga, a także rozmawiam z moją przyjaciółka Olą.
Wieczorem mam zamiar poczytać książkę i obejrzeć zaległości w serialach.
PRZEPRASZAM DZIŚ BEZ ZDJĘĆ!
Ally
Ally
Ally
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz